Badania

Strona główna / Badania / Porzucona generacja" - ścieżki edukacyjne i wchodzenie w dorosłość

„Porzucona generacja” – ścieżki edukacyjne i wchodzenie w dorosłość

Kierownik projektu: Dr hab. Krystyna Szafraniec

Okres realizacji: 21.04.2006-20.04.2009
Nr projektu: 1 H01F 011 30


SYNTETYCZNY OPIS UZYSKANYCH WYNIKÓW
W założeniu autorów reformy edukacji gimnazjum miało być tym szczeblem systemu szkolnictwa, który przyczyni się do ograniczenia nierówności edukacyjnych. Tymczasem szkoła gimnazjalna okazuje się bardzo silnie wewnętrznie zróżnicowana. Dotyczy to w szczególności gimnazjów zlokalizowanych w dużych miastach. Zróżnicowanie to ujawnia się już w klasie pierwszej i ma dwa zasadnicze źródła: środowisko szkoły (w dużych miastach bardziej zróżnicowane) oraz procedury rekrutacyjne, które w przypadku niektórych szkół mają wyraźnie selekcyjny charakter. Istnieją różnice pomiędzy badanymi województwami - szkolnictwo gimnazjalne w województwie dolnośląskim wyraźniej pełni funkcję podtrzymującą społeczne zróżnicowania w oświacie.
Analiza selekcji szkolnych na poziomie szkoły ponadgimnazjalnej pokazuje, że cały czas mają one charakter społeczny. Tu też obserwujemy regionalne zróżnicowanie mechanizmu selekcji. W dolnośląskim większa podaż liceów ogólnokształcących powoduje silniejsze selekcje do poszczególnych szkół. W efekcie szkolnictwo ponadgimnazjalne bardziej warunkuje trajektorie społeczne młodzieży, kanalizując osoby o podobnym pochodzeniu społecznym w odrębnych ścieżkach edukacyjnych. W warmińsko-mazurskim, gdzie podaż LO jest mniejsza, dobre spośród nich są bardziej „otwarte”, a szkolnictwo ponadgimnazjalne nie jest tak selekcyjne i warunkującej przyszłość życiową młodzieży.
Aspiracje edukacyjne absolwentów szkół średnich są bardzo wysokie. Naukę chce kontynuować 88% dziewiętnastolatków, w tym na uczelniach wyższych chce studiować 75% (wśród nich 20% myśli o wykształceniu "wyższym plus"). Z naszego rozpoznania wynika, iż aspiracje te zazwyczaj się spełniają, choć mechanizm alokacji (selekcji) studentów ma różny w przypadku obu województw charakter, o czym decydują zarówno czynniki społeczno-środowiskowe, jak i regionalne zróżnicowania w obrębie oferty edukacyjnej. Młodzież ze szkół województwa warmińsko-mazurskiego najczęściej wybiera uczelnie przeciętne, które są łatwiej dostępne (terytorialnie i rekrutacyjnie). Ta jej część, która aspiruje do lepszej jakości dyplomów musi migrować do uczelni warszawskich (UW, PW) czy poznańskich (UAM, UP). Z kolei młodzież z województwa dolnośląskiego w mniejszym stopniu ulega przestrzennemu rozproszeniu - wybiera uczelnie stosownie do własnych zainteresowań, aspiracji i poziomu kompetencji, jednak ze względu na bogatą ofertę na miejscu nie jest zmuszona do podejmowania nauki poza regionem.
Sytuacja tego rodzaju ma swoje określone konsekwencje dla lokalnych rynków pracy. Atrakcyjniejsze spośród nich będą przyciągały bardziej ambitną młodzież. Tej jest relatywnie więcej w województwie warmińsko-mazurskim - na zawody i stanowiska wymagające bardzo wysokich kwalifikacji, dużej odpowiedzialności czy wysokiego ryzyka nastawia się 41% tamtejszej młodzieży (w województwie dolnośląskim 34%). Można założyć, że dostrzegane bariery będą wypychały tę młodzież poza region lub poza granice kraju.
Bardzo interesujące wydają się - w pewnym sensie niezmienne od lat - charakterystyki osobowościowe badanej młodzieży. Na czele hierarchii spraw życiowo ważnych znajdują się wartości filiacyjne (życie rodzinne, przyjaźń) oraz interesująca praca; na drugim miejscu - wartości socjocentryczne (prestiż, szacunek, społeczna przydatność), na trzecim wartości związane z konsumpcyjnym stylem życia (życie pełne przygód i wrażeń, w tym instrumentalnie traktowane wykształcenie i dobrze płatna praca). Badana młodzież to jednocześnie najbardziej pragmatyczne spośród dotychczas badanych przez nas pokoleń. W badaniu z 1998 roku 10,3% nastolatków zdradzało preferencje dla pragmatyzmu i cynizmu w zachowaniach na co dzień, w badaniu z 2001 roku 15%, w obecnym badaniu z 2008 roku 26% (16-latkowie) i 38% (19-latkowie). Dla porównania badani w tym samym roku 30-latkowie taki typ preferencji ujawnili na poziomie 8%.

Powrót